Tragiczny finał jazdy motocyklem na DW 395. Jeden z motocyklistów zginął na miejscu
To kolejne tragiczne zdarzenie z udziałem motocyklisty, które przypomina, jak niewielki margines błędu pozostawia jazda jednośladem. Motocykl daje poczucie wolności, ale nie wybacza błędów. Wczoraj, chwilę przed godziną 19.00, na drodze wojewódzkiej nr 395, na odcinku pomiędzy Borkiem Strzelińskim a Ludem Polskim, doszło do tragicznego w skutkach zdarzenia drogowego, w wyniku którego śmierć poniósł 38-letni motocyklista.
Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że kierujący motocyklem marki BMW, jadąc w kierunku miejscowości Ludów Polski, na łuku drogi nie dostosował prędkości do panujących warunków ruchu. W konsekwencji stracił panowanie nad pojazdem, zjechał na prawe pobocze i z dużą siłą uderzył w barierę energochłonną. Po zderzeniu motocykl przemieścił się do przeciwległego rowu, gdzie doszło do jego zapłonu.
Siła uderzenia spowodowała również zanieczyszczenie jezdni tłuczniem z utwardzonego pobocza. Na znajdujące się na jezdni kamienie najechało dwóch kolejnych motocyklistów, którzy podróżowali wspólnie z poszkodowanym. W wyniku utraty przyczepności oba motocykle przewróciły się.
W zdarzeniu uczestniczyli mieszkańcy powiatu wrocławskiego. Niestety, 38‑letni kierujący motocyklem BMW poniósł śmierć na miejscu. 36-letni kierujący motocyklem Suzuki nie odniósł obrażeń, natomiast 34-letni kierujący motocyklem Honda z ogólnymi potłuczeniami został przetransportowany do szpitala.
Na miejscu przez wiele godzin pracowali policjanci Komendy Powiatowej Policji w Strzelinie pod nadzorem prokuratora. Funkcjonariusze przeprowadzili oględziny miejsca zdarzenia, zabezpieczyli ślady oraz wykonali czynności procesowe, które pozwolą na szczegółowe wyjaśnienie wszystkich okoliczności i przyczyn tego tragicznego wypadku.
To kolejne tragiczne zdarzenie z udziałem motocyklisty. Motocykl daje poczucie wolności, ale nie wybacza błędów. Nawet doświadczenie, nowoczesny sprzęt czy dobra znajomość trasy nie są w stanie pokonać praw fizyki. Długie, proste odcinki drogi, niewielkie natężenie ruchu oraz sprzyjająca pogoda mogą stwarzać złudne poczucie bezpieczeństwa. Nie oznacza to jednak, że można pozwolić sobie na nadmierną prędkość. To właśnie zbyt szybka jazda najczęściej odbiera kierującemu możliwość właściwej reakcji w sytuacji zagrożenia.
Apelujemy do wszystkich motocyklistów o rozwagę, pokorę i odpowiedzialność. Każdy manewr powinien być przemyślany, a prędkość zawsze dostosowana nie tylko do obowiązujących ograniczeń, ale również do przebiegu drogi, stanu nawierzchni oraz własnych umiejętności.
Pamiętajmy również, że na drogach nie jesteśmy sami. Bezpieczeństwo zależy od odpowiedzialnych decyzji każdego uczestnika ruchu drogowego.
asp.szt. Aleksandra Bezrąk